Test filamentu HD PLA od Fiberlogy

Podczas kieleckich Dni Druku 3D, większość stoisk, niestety była nudna. To znaczy, firma A prezentowała drukarkę A i B, firma B prezentowała drukarki A, B i C, firma C prezentowała drukarki C i D. Nuda.
Jakkolwiek, na szczęście pojawili się też wystawcy – producenci filamentu. DD pokazał swoją skromną stronę – gadał sobie z ludźmi, a amatorom druku ze swoimi drukarkami, sprezentował po 4kg filamentu. Wolfix również sprezentował filament, po 3kg, wręczając go nieco bardziej oficjalnie. Wolfix ponadto zaprezentował jeszcze coś ciekawego, coś co powodowało problemy ze skupieniem u większości mężczyzn. Oprócz tych producentów pokazał się ktoś jeszcze, ktoś, kto miał do zaoferowania coś nowego. Jeden z nielicznych wystawców, który pokazał coś na prawdę nowego – firma Fiberlogy. Tą nowością jest filament HD PLA.
Po wymianie uprzejmości i kontaktów, Grzegorz z Fiberlogy, z którym rozmawiałem, zaproponował, żebym przetestował ich filament i wręczył mi szpulę testową. Nie miałem jakoś czasu wcześniej się wziąć za testy, zatem zrobiłem je na dniach i teraz pragnę zaprezentować wam wyniki.
Czy mój wpis jest sponsorowany? I tak, i nie. Po pierwsze szpulę dostałem za darmochę, w zamian za testy. Po drugie filament jest dostępny u mnie w sklepie, pod adresem 3lian.pl. Po trzecie, aktualnie jest w promocji (do końca maja). Za tym, że nie jest to tekst sponsorowany przemawiać będzie zapewne treść mojego testu, jak i jego rzetelność. Do zakupów na pewno nie będę nikogo namawiać.

Przejdźmy zatem do rzeczy: wielki test, dzień pierwszy.

Na starcie postanowiłem wydrukować kubki. Dlaczego kubki? Bo można łatwo nalać do nich wrzątku.
Do testów wytypowałem 3 filamenty: czarny filament Ultimaker, „glow in dark” od PlastSpawu oraz bezbarwny HD PLA od Fiberlogy.
IMG_0287

Dlaczego sprawdzam inny filament PLA? Dlatego, że Krzysiek na forum wspomniał kiedyś, że wszystkie PLA mogą mieć takie właściwości.

Szpula

Szpula filamentu zrobiona jest z PLA, zatem ma być miło dla natury. Szpula jest na pewno specyficzna, obła. Wymiar wewnętrzny to 50,5mm, zewnętrzny to 205mm.
IMG_0273

Pozwoliłem sobie szpulę rozkleić  (pomógł mi kurier, który dowiózł szpulę z pęknięciem).
IMG_0303

Filament

Czuć go. To znaczy czuć go, jak się powącha już samą szpulę. Przy druku jest tak samo bezwonny jak i PLA od Plastspawu. Ultimaker ma delikatny zapach, ze względu na czarny barwnik, który jest bardzo intensywny.
Właściwości są standardowe, no może oprócz jednego, średnicy. Według producenta średnica ma 2,85 +/- 0,02mm. Tutaj muszę zauważyć, że każdy producent podaje błąd na poziomie 0,05, czyli średnica na rolce, może się wahać w granicach 2,80 do 2,90 lub też 1,70 do 1,80 w zależności od filamentu. Tutaj mamy rozbieżność maksymalną od 2,83 do 2,87. To duża różnica. Nieprawdopodobna dokładność.
Pierwsza moja myśl: czy nie jest to jakieś oszustwo? Otóż nie jest. rozwinąłem moją rolkę i mierzyłem. Suwmiarkę mam elektroniczną, taką z Lidla. Ona też nie jest doskonała i powinna się mylić, ale mój filament w każdym mierzonym miejscu ma 2,85. W każdym. Jakim cudem? Nie wiem. Wygląda to tak, jakbym sobie to wymyślił. Za takie wyniki pomiarów oblewa się studentów na laborkach.
IMG_0337

Druk

Kubeczki wydrukowałem w warstwie 0,2mm, prędkość obrysu zewnętrznego 60mm/s, reszta 100mm/s, ruch jałowy 200mm/s.
Temperaturę wybrałem standardową dla PLA, jaką stosuję przy prędkości 100mm/s, czyli 210’C.
Zwykle drukuję w warstwie 100 mikronów, zatem profil 200 mam niedopracowany, co będzie widać na wydrukach, pozwoliło mi to jednak na oszczędzenie czasu. Kubki mają wysokość 5cm.
Wydrukowane kubki, gotowe do wypiekania
IMG_0288 IMG_0293

Wypiekając zastosowałem się do instrukcji, jaką dostałem od Fiberlogy:
1. druk włożyłem do zimnego piekarnika,
2. odpaliłem piekarnik w termoobiegu, na 50’C (minimum, a chciałem powoli nagrzewać wydruki),
3. zwiększyłem po 5 minutach na 80’C,
4. po 15 minutach wyciągnąłem i czekałem na schłodzenie

Efekty widać na poniższym filmie:

Efekt niezadowalający. Zdecydowanie. Szybki kontakt z Grzegorzem i dostałem wskazówkę, żeby dłużej grzać. PLA zmieni kolor. To znak, że wygrzewanie się zakończyło.

Wielki test, dzień drugi.

Nie mam czasu zajmować drukarki kubeczkami, zatem wrzuciłem coś, co muszę wydrukować, bo jest mi potrzebne – blokady głowicy Ultimakera, pełniące rolę kalibracyjną. Ponieważ miałem już takie blokady z filamentu z PlastSpawu, mogłem zrobić porównanie.
IMG_0305

Do pieca z nimi. Piec ustawiłem na 100’C tym razem i… zapomniałem o wydrukach. Po 30 minutach w piekarniku, wydruki wyglądały tak:
IMG_0310

W końcu widać różnicę między PLA i HD PLA. Co więcej, znów użyłem wrzątku do przetestowania. Nie wiem co mną kierowało, bo jak widać na poniższym filmie, poparzyłem się.

Efekt powalający, w 100% zadowalający. Kolor jest nieco bardziej mleczny.

Nie wszystko złoto co się świeci.

Wziąłem moją kalibracyjną blokadę, zestawiłem z drugą częścią i… NIEEEEEEEE! Miało być tak pięknie, a jest jak zwykle.
IMG_0315

Trudno, moja wina, za długo w piekarniku.

Wielki test, dzień trzeci.

Ostatnia moja próba z filamentem HD PLA. Czuję się jak w dniu świstaka, wydruk, piekarnik, wrzątek, wyginanie. Jest! Śmiga po 20 minutach. Wczoraj już byłem na tym etapie, zatem się nie podniecam zanadto, najpierw zestawienie z wymiarami.

Dramat.

IMG_0344
Podsumowanie

Materiał HD PLA nadaje się do druku wytrzymałych na wrzątek kubków, figurek i czego tylko dusza zapragnie. Drukuje się nim świetnie. Niebieskiej taśmy, tak mocno się trzyma, że ciężko jest oderwać wydruk. Średnica filamentu to jest majstersztyk. Jeszcze nigdy nie spotkałem się z taką dokładnością. U mnie nie odbiegała na całej długości nawet o 0,01mm, czym ekipa Fiberlogy odbiera mi argument wyższości filamentu 2,85 nad 1,75. Wiem, że znowu piszę się jaram dokładnością, ale jest się czym zajarać, sami przyznacie.
Do zalet można dopisać ciekawą szpulę, wszak lubimy kupować oczami, dobrze przygotowane pudełko, które jest materiałem marketingowym. Do tego wystarczy dodać, że produkt jest polski, wytwarzany pod Krakowem, żeby mieć obraz produktu idealnego.

Prawie idealnego. Jako PLA produkt jest świetny, ale jego cena, jest z kategorii tych holenderskich – 159zł za 850 gram. Pomimo aktualnej promocji, cena 125zł do najniższych nie należy. Dlaczego rozpatruję cenę w kategorii PLA? Ponieważ wydruk po wygrzaniu ma właściwości ABS, czy też lepsze od ABS, ale niestety, nie nadaje się on do wydruku elementów konstrukcyjnych, które poddane są wyższej temperaturze, ponieważ po wygrzaniu, niestety, następuje skurcz materiału. Zatem w kategorii HD PLA rozpatrywałbym go jako ciekawostkę, pozwalającą wydrukować odporne na wrzątek kubki. Dla mnie jednak wydruki, to najczęściej elementy zgodne z ISO oraz zwymiarowane elementy konstrukcyjne. Tutaj niestety, produkt mogę potraktować wyłącznie jako PLA.

Post Scriptum
Mam nadzieję, że ja coś robię źle i ekipa Fiberlogy mnie poprawi, zwrócę wtedy honor HD PLA.
Dla tych, którzy chcą się spróbować z ich filamentem i swoim piekarnikiem, zapraszam na zakupy. Nawet jak wygrzewanie się nie sprawdzi, kasa nie jest stracona, bo otrzymacie wysokiej jakości PLA, które mogę szczerze polecić i które z pewnością kupię, tak jak dzisiaj kupuję PLA z colorFabb za podobne pieniądze (a dokładność jest słabsza).

Post Scriptum 2
W międzyczasie pojawił się też test na CD3D. Ciężko mi się zgodzić w kategorii trzymania się druku. U mnie wydruki tak mocno trzymały się niebieskiej taśmy (brak grzanego stołu), że miałem problem z odklejeniem.
Nie mogę się też zgodzić z trwałością. Ich kubek się odkształcił. U mnie wypieczony element, jest tak twardy, że nie mam siły go nawet odrobinę ruszyć.







One comment on “Test filamentu HD PLA od Fiberlogy

  1. Bardzo fajny, rzetelny test. Szkoda, że elementy się odkształcają pod wpływem wypiekania – to prawdę mówiąc dyskwalifikuje ten filament u mnie, bo podobnie jak Ty drukuję zgodnie z zadanym wymiarem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *